vademecumblogera.pl

#1 Analiza Bloga: Vademecum Blogera

W cyklu „Analiza Bloga” będę się przyglądał różnym witrynom, pozyskiwał z nich dane, analizował i przedstawiał w formie wpisów. Będziemy mogli się wspólnie zastanowić, które aspekty przyczyniają się do blogowych sukcesów, a które należy wyeliminować. Po co wymyślać koło od nowa, skoro można uczyć się od innych?

W pierwszej analizie biorę pod lupę bloga Beaty Redzimskiej vademecumblogera.pl.

O blogu

Blog Vademecum Blogera to blog o blogowaniu. Według danych z SimilarWeb miesięczna liczba odsłon oscyluje na poziomie 70-110 tys. [1].

statystyki vademecum blogera

Fanpage bloga liczy sobie na moment pisania tego wpisu 5448 polubień. Dodatkowo Autorka jest obecna w innych mediach społecznościowych, m.in. na Twitterze (3 193 obserwujących), Instagramie (2 507 obserwujących), Google+ (833 obserwujących) czy YouTube’ie (34 subskrypcje). Administruje również grupę na Facebooku powiązaną z blogiem: Grupa wzajemnej promocji dla blogerów Social media dla blogerów, na której zgromadzonych jest 7056 członków. Beata Redzimska poza vademecumblogera.pl prowadzi lub prowadziła kilka innych blogów. Żyje na emigracji i jest mamą czwórki dzieci. Promuje zdrowe odżywianie, a w wolnym czasie dzierga. Sprawdźmy jednak, jak radzi sobie z blogowaniem.

1. Częstotliwość pisania

Poniższy wykres przedstawia miesięczną liczbę postów publikowanych na przełomie lat 2011-2017 [2].

Pod tym względem okres świetności przypadał na rok 2015. Od początku 2016 częstotliwość publikacji spada. Może to wynikać z przyłożenia przez Beatę większej wagi do innych blogów. Mimo to częstotliwość publikacji na vademecumblogera.pl wciąż wynosi minimum 1 post na tydzień. Pozycjonowanie starszych wpisów może wciąż przyprowadzać nowych czytelników. Miesięczna średnia liczby wpisów w całym badanym okresie (08.2011 – 11.2017) wynosi 8,69, co daje jeden wpis co 3-4 dni. Na wykresie łatwo jednak zauważyć, że w latach 2011-2012 nie ma prawie żadnych publikacji. Dlatego bardziej miarodajnym okresem jest 01.2013-11.2017. W tym okresie miesięczna średnia liczba wpisów wynosi: 11,02, co daje jeden wpis co 2-3 dni.

2. Długość tekstów

Blogerzy często zastanawiają się czy pisać krótkie teksty, czy długie. Ile znaków lub słów powinien mieć dobry tekst? A jak to wygląda na blogu vademecumblogera.pl? Zacznijmy od długości tytułów [3].

Najwięcej tytułów mieści się w przedziale 40-60 znaków. To około 6-8 słów. Dokładnie tyle, ile wyświetla się w wynikach wyszukiwania Google (dłuższe tytuły są ucinane). Co więcej, krótkie tytuły dużo łatwiej jest zapamiętać. Z drugiej strony nie zawsze da się przekazać ideę wpisu w zaledwie 60 znakach. Wyraźnie widać to na przedstawionym wykresie – pojawiają się tytuły nawet 2 razy dłuższe. Wprawdzie znacznie rzadziej, ale się pojawiają.

Przejdźmy teraz do długości postów blogowych [4].

Wpisy na vademecumblogera.pl mają najczęściej pomiędzy 3500, a 7500 znaków, czyli od 2 do 4 stron znormalizowanego maszynopisu. Najdłuższe artykuły (powyżej 30 000 znaków) to: 22 rzeczy, które chciałabym wiedzieć, zanim zaczęłam pisanie bloga, Pinterest jako narzędzie promocji twojej marki – podcast oraz 50 rzeczy, dla których trzeba pokochać Paryż. Takie długie wpisy (nazywane artykułami filarowymi) mają za zadanie wzbudzić większe zainteresowanie i zbudować silniejszą więź z czytelnikami. W tym przypadku zaangażowanie (na podstawie liczby komentarzy) jest jednak znikome, a znacznie bogatszą dyskusję wywołują relatywnie krótsze wpisy.

Co ciekawe rozstrzał pomiędzy najkrótszymi tekstami, a najdłuższymi jest naprawdę spory. Może to powodować, że czytelnicy przyzwyczajeni do określonej długości czytanych artykułów mogą poczuć się zagubieni, kiedy natrafiają na wpis oderwany od pewnego standardu. Różnica ta może również sugerować chaos w podejmowanych tematach, chociaż niekoniecznie musi tak być. W końcu większość wpisów mieści się w nomen omen wąskim przedziale 3500-7500 znaków, a wszelkie odchylenia mają marginalny charakter.

Żeby się o tym przekonać należałoby przeanalizować przyporządkowanie postów do kategorii oraz samą strukturę kategorii. W tym miejscu pojawia się jednak problem, który niejako potwierdza chaos tematyczny: wprawdzie na stronie głównej wyróżnionych jest 6 głównych kategorii: Blogowanie, Tutoriale, Copywriting, Design, Motywacja i Lifestyle, to podczas próby zaciągnięcia danych o kategoriach bezpośrednio z wpisów, otrzymałem zbiór ponad kilkudziesięciu zmiennych, a część wpisów w ogóle nie miała przypisanej żadnej z głównych kategorii. Porzuciłem więc analizę wpisów pod kątem kategorii i skupiłem się na analizie tekstu.

3. O czym jest blog Vademecum Blogera?

Poniżej znajduje się zbiór najczęściej używanych słów we wpisach na vademecumblogera.pl [5].

chmura słów - vademecum blogera

Treść odzwierciedla założenia bloga – wpisy dotyczą blogowania, blogerów i social mediów. Większość wpisów kończy się zwrotem: „Pozdrawiam serdecznie, Beata”. Poza tematyką blogowania, pojawiają się też odniesienia do „życia” Beaty. Pisze o sobie i swoich działaniach. Wspomina też o dzieciach i pracy.

Rekomendacje

Co funkcjonuje dobrze, a co można zmienić, żeby blog Vademecum Blogera był jeszcze lepszy? Na pewno warto utrzymać częstotliwość pisania. Blog regularnie aktualizowany jest „żywy” – cały czas wywołuje reakcję czytelników. Utrzymałbym też długość tytułów. Długość wpisów wymaga natomiast pewnej standaryzacji – dłuższe wpisy można publikować w częściach. Prawdopodobnie struktura samych wpisów wymaga pewnego uporządkowania, a już na pewno wymaga tego system kategorii. Mimo to, Vademecum Blogera to blog o blogowaniu nie tylko z nazwy. Tematy blogowe przewijają się w większości wpisów i stanowią o unikalnym charakterze tego miejsca w sieci.

 


Źródła:
[1] https://www.similarweb.com/website/vademecumblogera.pl
[2] opracowanie własne
[3] opracowanie własne
[4] opracowanie własne
[5] opracowanie własne

Opublikowane przez: Kamil Bąbel

Dodaj komentarz