podsumowanie miesiąca - grudzień 2017

Statystyczne podsumowanie miesiąca – grudzień 2017

W grudniu wystartowałem z blogiem Statystyczny Bloger. Chociaż pierwsze szkice i plany pojawiły się jeszcze w listopadzie, to potrzebowałem trochę czasu, aby przygotować stronę techniczną. I tak 8 grudnia opublikowałem pierwszy wpis, który będzie dla mnie wyznacznikiem momentu narodzin bloga.

Zapraszam więc na pierwsze podsumowanie miesiąca na blogu.

Początek

W zasadzie ciężko jeszcze mówić o jakimkolwiek ruchu, bo umyślnie nie przykładałem się do promocji. Chciałem wystartować od razu z pisaniem, aby mieć zapas treści, kiedy czytelnicy dowiedzą się o blogu i zaczną go odwiedzać. Wiedziałem, że jeżeli zajmę się innymi aspektami, to stracę z oczu główny cel – pisanie.

Oprawę będę sukcesywnie dopracowywał w kolejnych tygodniach.

W kolejnych podsumowaniach będę bardziej szczegółowo omawiał statystyki bloga i analizował przepływ użytkowników. Ten wpis traktuję natomiast jako opis sytuacji wyjściowej. Będzie mi służył w przyszłości jako punkt odniesienia. Pozwoli mi też weryfikować realizację założonych celów.

Statystyki bloga

Blog

Ponieważ grudzień nie był pełnym miesiącem i dane nie byłyby miarodajne, to dokładne statystyki  odwiedzin przedstawię w przyszłym miesiącu.

Licznik komentarzy zatrzymał się na liczbie 6. Dziękuję za komentarze Marcie, Made by Goch oraz Holly.

Social Media

Poza statystykami bloga będę też mierzył przyrost obserwujących w mediach społecznościowych. Poniżej zamieszczam więc aktualny stan jako sytuację wyjściową, do której również odniosę się w podsumowaniu stycznia.

  • Facebook: 3 posty, 1 polubienie, zasięg: brak danych.
  • Twitter: 17 tweetów, 148 obserwujących, zasięg: 10 400.
  • Instagram: 3 posty, 175 obserwujących, polubienia: 93
  • LinkedIn: 215 kontaktów

Link do bloga podpięty był tylko do Twittera i tam też promowałem grudniowe posty. Założyłem też fanpage na Facebooku, ale jeszcze nigdzie go nie promowałem. W styczniu link do bloga pojawi się na Instagramie i Linkedinie. Podaję ich statystyki już teraz, żeby można się było do nich odwołać za miesiąc.

Newsletter

Założyłem również newsletter dla bloga. Powoli będę go rozkręcał. Możesz zapisać się na niego tutaj, dzięki czemu będziesz śledzić rozwój bloga od samego początku.

Wpisy

W grudniu opublikowałem 3 wpisy, a konkretnie:

  1. Statystyczne przywitanie
  2. #1 Analiza Bloga: Vademecum Blogera
  3. Twój blog zatrzymał się w miejscu? Prawdopodobnie popełniasz ten błąd.

Analiza bloga była dla mnie zupełnie nową rzeczą. Musiałem poświęcić trochę czasu, żeby przygotować dane i skrypt, który będzie je przeliczał. Powstał szkielet algorytmu, który wprawdzie jest jeszcze do dopracowania, ale kolejne analizy powinny być dzięki temu znacznie łatwiejsze.

500 znaków dziennie

Najtrudniejsze dla mnie było wygospodarowanie czasu na pisanie. Jest przecież praca, znajomi, obowiązki. Czasu na regularne pisanie zawsze brakuje. Pisanie było też moją największą zmorą, kiedy prowadziłem inne blogi. O ile w okresach luzu i względnej weny pisało się świetnie, o tyle w okresach trudniejszych popadałem w marazm.

Uzależnianie blogowania od posiadania lub braku inspiracji to najgorsza rzecz, jaką można zrobić.

Na szczęście nauczony doświadczeniami z uprawiania sportu podjąłem odważną decyzję – nie położę się spać, dopóki nie napiszę minimum 500 znaków teksu każdego dnia. Wprawdzie dopiero 2 tygodnie za mną, ale jak na razie codziennie ten miminalny próg przekraczam.

Dlaczego 500 znaków? Bo to na tyle mało, że przy dużej presji czasu można tyle napisać w 15-20 minut, ale na tyle dużo, że każdego dnia widać progres. Pisząc 500 znaków dziennie, po tygodniu mamy już tekst na 3500 znaków, czyli artykuł na 2 strony formatu A4. Jeden artykuł tygodniowo to według mnie minimum, jeśli chce się blogować na poważnie.

Oczywiście nie zawsze te 500 znaków będzie się nadawało do publikacji. Czasami trafi do kosza następnego dnia. Ale chodzi o nawyk – wprowadzenie nowej czynności w rytm dobowy.

Żeby postanowienie nie skończyło się na słomianym zapale, wprowadziłem też element kontroli. Mam specjalny kalendarz (gorąco polecam: The Awesome Calendar), na którym skreślam kolejne dni, jeśli zadanie zostanie zrealizowane. Tworzy się z tego łańcuch skreśleń. Wszystko, co trzeba zrobić, to nie dopuścić do przerwania łańcucha.

Cele na styczeń

Rozpoczyna się nowy tydzień, nowy miesiąc i nowy rok. Postanowiłem więc wyznaczyć sobie blogowe cele na najbliższą przyszłość. A w ramach publicznej deklaracji i też transparentności w prowadzeniu bloga – zamieszczam je tutaj.

W styczniu:

  1. Opublikuję 4 artykuły
  2. Przeprowadzę 1 analizę bloga
  3. Będę pisał minimum 500 znaków każdego dnia
  4. Zgromadzę 1000 unikalnych użytkowników

Zależy mi na Twojej opinii, więc jeśli możesz, napisz proszę w komentarzu, co myślisz o robieniu takich podsumowań. Dziękuję!

Opublikowane przez: Kamil Bąbel

Twórca internetowy, poszukiwacz przygód i miłośnik wystąpień publicznych. Lubi realizować pomysły, które uchodzą za trudne, bardzo trudne, a nawet nierealne. Uważa, że rzeczy wielkich nie osiąga się w pojedynkę. Subskrybuj newsletter, aby nie przegapić kolejnych wpisów.

Dodaj komentarz