tematyka bloga

Twój blog zatrzymał się w miejscu? Prawdopodobnie popełniasz ten błąd.

Kiedy zaczynałem blogowanie, myślałem, że jest to prosta rzecz – wystarczy regularnie pisać. I rzeczywiści tak było. Ale w pewnym momencie statystyki stanęły w miejscu. Próbowałem różnych rozwiązań. Bezskutecznie. Miesiąc w miesiąc liczba czytelników utrzymywała się na tym samym poziomie. Dopiero po kilku latach zrozumiałem, że popełniłem fundamentalny błąd już na samym początku przygody z blogowaniem.

To tak, jakby krzywo wylać fundament pod nowy dom. Na początku budowy muru można tę różnicę jakoś zniwelować, ale im wyżej, tym odchylenie staje się większe, aż w końcu nie można kontynuować prac, bo ściana po prostu jest krzywa.

Miałem to samo ze swoim blogiem.

Co z tym blogowaniem?

Na przestrzeni ostatnich kilku lat blogosfera przeszła znaczną metamorfozę. Konkurencja jest duża. Nowe blogi wypierają stare. Jeśli nie publikujesz regularnie – wypadasz z gry.

Blogosfera dąży do profesjonalizacji. Blogi stają się bardziej wyspecjalizowane. Dostarczane treści nie tylko są wartościowe, ale forma przekazu wchodzi na zupełnie nowy poziom jakości.

Początkujący blogerzy myślą, że wystarczy kupić domenę i hosting, zainstalować wordpressa, opublikować kilka wpisów i następnego dnia jesteśmy już blogerem. Nic bardziej mylnego – powiedziałby klasyk.

Uwierz mi. Pierwszego bloga założyłem 7 lat temu. Napisałem kilkaset artykułów. Próbowałem przeróżnych form promocji. Statystyki rosły. Dostawałem propozycje współpracy. Kiedyś wygrałem nawet konkurs na bloga.

Ale czułem się, jakbym kopał piłkę do bramki na szkolnym boisku i w każdym meczu zdobywał gola. Niby jest sukces, niby jest się z czego cieszyć, ale poza kumplami z boiska nikt tego nie widzi.

Błąd polega na tym, że każdy chciałby grać w reprezentacji, ale jednocześnie nikt nie chce opuścić szkolnego boiska, bo tam jest mistrzem. Wychodząc na nieznane obszary blogosfery podejmujemy ryzyko. Porzucamy mistrzostwo w byciu przeciętnym i stajemy się przegranym w byciu ponadprzeciętnym. A przyznanie się do swojej słabości to trudne doświadczenie.

Jeśli jednak nie uczynimy tego kroku, nic się nie wydarzy. Nie będziemy się rozwijać, nie będziemy stawać się lepsi i w efekcie nigdy nie będziemy najlepsi.

Jeśli chcesz być najlepszy, nie możesz być jednocześnie przeciętny. To się wyklucza.

Największy błąd blogowania

Jeśli miałbym przekazać Ci jedną wskazówkę, którą wyniosłem z 7 lat blogowania to byłoby to: „Wyspecjalizuj się”. Znajdź swoją niszę i spróbuj zostać najlepszym blogerem w tej niszy.

Największy błąd jaki popełniałem i jaki popełnia wielu blogerów to podejmowanie zbyt wielu tematów. Próba pisania o wszystkim w jednym miejscu: o życiu, związkach, pieniądzach, podróżach i sporcie. Efektem tego jest blog pisany dla jednej osoby – dla siebie.

Czy zaczynając blogowanie chciałeś pisać dla siebie, czy dla innych?

Specjalizacja wprawdzie zawęża możliwość doboru nowych tematów na wpisy, ale paradoksalnie rozszerza grono czytelników. Im więcej szczegółowości, tym więcej ogólności. Nigdy odwrotnie.

Więcej jest osób chcących czytać o rowerach, niż o młodym ojcu, który prowadzi firmę informatyczną, hoduje króliki miniaturki i jak tylko ma możliwość, to wsiada na rower.

Wybierz jeden temat przewodni (maksymalnie 2) i dopiero w jego obrębie dobierz szczegółowe kategorie. Za przykładem bloga rowerowego: Sprzęt, Porady, Wydarzenia, Relacje z wypraw.

Tematyka bloga: jak ją sprawdzić?

Test, który pozwala łatwo zweryfikować, czy trzymasz się założonego planu, to proste pytanie. Słyszałem je często od osób, które właśnie się dowiedziały, że prowadzę bloga.

Jeżeli potrafisz odpowiedzieć na nie jednym słowem, bez namysłu i zbędnego tłumaczenia, to Twój blog powinien rzeczywiście mieć jasny motyw przewodni. Jeśli nie, to czas coś zmienić.

No dobra, ale co to za pytanie?

Oto ono: „O czym jest Twój blog?”.

Kiedy prowadziłem poprzedniego bloga kamilbabel.pl odpowiadałem zazwyczaj: „O prowadzeniu ciekawego życia”. Niby ok, ale wtedy padało kolejne pytanie: „Ok. Czyli o czym?”.

Widzisz?

Przekaz nie był jasny. Jeśli powiesz komuś, o czym jest Twój blog, a on nadal nie rozumie, to popełniłeś błąd przy wyborze tematyki.

Dziś odpowiedziałbym, że blog statystycznybloger.pl jest o blogowaniu i statystyce. Brzmi konkretniej, prawda?

Spróbuj odpowiedzieć sobie teraz na to samo pytanie: „O czym jest Twój blog”. Nie musisz robić tego na głos. Odpowiedz sobie w swoich myślach, albo zapisz to na kartce.

A teraz się zastanów, czy osoba, która odwiedza Twoją stronę po przeczytaniu dowolnego wpisu odpowie na to pytanie tak samo jak Ty? Czy będzie mieć takie same odczucia? Czy zrozumie ideę bez zgłębiania kolejnych podstron?

W ostatecznym rozrachunku to czytelnik decyduje. Jeśli poczuje choć cień wątpliwości, to odejdzie. A blog bez czytelników to nie blog. Pisałem już o tym tutaj.

Na blogowej drodze stoi przed Tobą wiele wyzwań. Ale spośród nich najważniejsze są właśnie te 2: wybranie tematu wiodącego i przyporządkowanie do niego właściwych kategorii. Jeśli popełnisz błąd już na tym etapie, to ściana tego budynku będzie krzywa. W pewnym momencie nie będzie można budować dalej i trzeba będzie rozebrać wszystko do samych fundamentów. Im wcześniej sobie to uświadomisz, tym mniejszą stratę poniesiesz.

Nie popełniaj mojego błędu – wyspecjalizuj się.

Opublikowane przez: Kamil Bąbel

18

Czytając ten artykuł miałam wrażenie, jakby był napisany o mnie. Dokładnie tak samo się czuję w tym momencie z moim blogiem. Niby mam lekkie pióro i umiem pisać na każdy temat, ale to za mało. Zwykłe pisanie, nawet najpiękniejszymi słowami nic nie da, jeżeli nie będzie miało ścisłego związku z tym, w czym się specjalizujemy.

Ludzie odwiedzają bloga w konkretnym celu. Jeśli cel jest nie jasny, to mogą pojawić się raz i już więcej nie powrócić.

A ja myślałam, że to źle, że się kręcę wokół jednej tematyki. 🙂 Podniosłeś mnie na duchu. 🙂

Bardzo mi miło 🙂

Dałeś mi do myślenia. Wpadlam chyba w pułapkę lifestylu😊

Lifestyle nie jest zły. Ludzie lubią czytać o życiu innych ludzi. Tylko wtedy ten „lifestyle” powinien reprezentować jakiś „style”. Powinien mieć jakieś ideowe podłoże, np. życie minimalisty, życie pełne przygód, życie osoby niesłyszącej itp.

Też złapałam się na tym błędzie, ale już nad nim pracuję 😀

Powodzenia i dzięki za komentarz! 😉

Ula z prostoofinansach

Dałeś mi do myślenia. Sama się ostatnio zastanawiam co jest lepsze pisanie ogólnie, czy też bardzo szczegółowo o jakimś konkretnym zagadnieniu. Poradników zbyt często czytać nie lubię. Dlatego bardzo rzadko pojawiają się u mnie. Ja chyba najbardziej cenię te blogi, które sieją ziarno niepewności, albo raczej zmuszają do przemyślenia. Bloger to trudny „zawód” choćby był tylko dodatkowy.

Trudny, ale satysfakcjonujący. 😉 Pozdrawiam!

Szczęśliwa Siódemka

Trudna prawda, ale chyba trzeba ją przyjąć do wiadomości. Po przeczytaniu tego tekstu mam ochotę teraz, zaraz, w tej chwili zamknąć mój parentingowo-lifestyle’owy blog i założyć nowy. Ale chyba jeszcze teraz tego nie zrobię 🙂

Nie trzeba od razu zamykać, można po prostu wprowadzić kilka zmian i sprawdzić, co się zmieni.

Też miałam takie wyobrażenie o blogowaniu, że wystarczy pisać regularnie i jakoś pójdzie, aż przyszedł zastój. Przemyślalam nieco strategię, wprowadzilam zmiany na blogu, również w szacie graficznej i widzę systematyczny wzrost czytelników…a mialo być tak prosto 🙂

Zwróciłaś uwagę na bardzo ważną rzecz: „strategia” – tego najczęściej brakuje blogerom.

Rzeczywiście przydałaby mi się nieco korekta tematyki na blogu…

Zmiany są dobre. 🙂 Pozdrawiam ciepło!

Super przydatny post! Sporo uwag, które zapiszę i będę sie ich trzymać! Zaczynam od specjalizacji! Dzięki!

Trzymam kciuki! Powodzenia!

Dodaj komentarz